Informacje

Sprzeciw wobec budowy masztu telefonii komórkowej w środku miasta

Jeden z ogólnopolskich operatorów telefonii komórkowej planuje postawić na dachu jednego z budynków mieszkalnych zlokalizowanych w centrum Jasła wysoką na trzydzieści jeden metrów stację bazową. Mieszkańcy sąsiednich bloków, jak i osoby przebywające w pobliskich miejscach użyteczności publicznej wyrażają swoje zaniepokojenie tą inwestycją. Uważają, że nadmiar promieniowania elektromagnetycznego będzie negatywnie wpływał na ich stan zdrowia. Do ich batalii o lepszą jakość lokalnego środowiska włączyli się radni miejscy.

Mieszkańcy centrum Jasła z przerażeniem przyglądają się planom inwestycji, która ma powstać na dachu budynku wielorodzinnego przy ulicy Adama Asnyka 10. Jeden z ogólnopolskich operatorów sieci komórkowej rozpoczął procedurę mającą na celu wydanie zgody na realizację przedsięwzięcia polegającego na, przytaczając precyzyjnie ze złożonego wniosku, budowie stacji bazowej „w postaci antenowej, rurowej konstrukcji wsporczej na dachu budynku o wysokości całkowitej (wraz ze sztycą odgromową) 31,00 m wraz z 6 antenami sektorowymi oraz 3 antenami radioliniowymi, z urządzeniami RRU, urządzeniami APM+BC oraz zasilaniem”.

Zdaniem wielu osób konstrukcja o takich parametrach technicznych nie tylko zaburzy krajobraz tej części miasta, ale przede wszystkim jej oddziaływanie będzie negatywnie wpływało na zdrowie osób przebywających w jej bezpośrednim pobliżu. Blok, na którym miałby powstać, zresztą już kolejny po już funkcjonujących tutaj, maszt telekomunikacyjny, znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie bloku wielorodzinnego Jasielskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, kamienic mieszkalnych administrowanych przez miejską spółkę TBS ABK oraz miejsca użyteczności publicznej, w których codziennie przebywa wiele osób. To przede wszystkim: Jasielski Dom Kultury, Miejska Biblioteka Publiczna, Park Miejski, Kościół św. Stanisława, szkoła muzyczna, do tego liczne punkty handlowo-usługowe.

Sprawa jest na tyle poważna, że tym tematem zajęli się radni miejscy. Podczas poniedziałkowej sesji radna Małgorzata Rymarz (klub „PSPP”) zapytała o stanowisko burmistrza miasta Jasła w toczącej się w tej chwili sprawie budowy przedmiotowej stacji bazowej telefonii komórkowej.

Ryszard Pabian poinformował, że Urząd Miasta umorzył postępowanie administracyjne w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia z uwagi na wydane w tym zakresie opinie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Rzeszowie, Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Rzeszowie oraz Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Rzeszowie.

Jak wyjaśnił, z otrzymanych od tych trzech instytucji dokumentów wynika, że funkcjonowanie nadajnika telefonii komórkowej nie będzie mieć istotnego wpływu na osoby mieszkające w tym miejscu lub przebywające w jego bliskim otoczeniu.

Z wprowadzeniem nowego rodzaju połączeń sieci 5G wszyscy operatorzy przystąpili do rozbudowy infrastruktury. Tych tematów mamy na terenie miasta kilka. Niestety, powstał też na ulicy Asnyka, gdzie wspólnota, która jest właścicielem obiektu wyraziła zgodę na to, aby na ich budynku tego typu stacja bazowa powstała. My tutaj mamy niewiele do powiedzenia. Aczkolwiek zdając sobie sprawę, że nie do końca jest wyjaśnione czy to jest bezpieczne czy nie, przystąpiliśmy do postępowania związanego z wydaniem warunków oddziaływania na środowisko. Po otrzymaniu opinii zarówno od Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, Sanepidu i Wód Polskich umorzyliśmy postępowanie w tej sprawie, bo wszyscy wyrazili opinię, że tego typu postępowanie nie jest konieczne. – wyjaśnił.

Realizacja kontrowersyjnego przedsięwzięcia wywołuje wśród lokalnej społeczności niepokój i uzasadnione obawy o jakość zdrowia fizycznego i psychicznego wywołaną nadmiernym promieniowaniem fal elektromagnetycznych.

Sygnały te dopływają też do radnych miejskich. Bogusława Wójcik (klub „PSPP”) powiedziała, że inwestycji zdecydowanie sprzeciwiają się mieszkańcy sąsiednich bloków i kamienic. Niepokoi ją również fakt potencjalnego wpływu anten na zdrowie osób korzystających z pobliskich instytucji użyteczności publicznej czy szkół.

Myśmy to omawiali na naszym klubie. Jako klub PSPP jesteśmy zaniepokojeni, gdyż mamy informację, że są sprzeciwy mieszkańców zarówno z Rejtana 27 jak i z Kołłątaja. W tym miejscu akurat jest dość duże zagęszczenie budynków, kręci się tam dużo dzieci. Tak się zastanawiamy czy TBS ABK, Jasielski Dom Kultury, Miejska Biblioteka Publiczna wyrazili zgodę na postawienie takiego masztu, bo też są stroną w postępowaniu i muszą wyrazić swoją opinię. Czy nie warto byłoby się zastanowić czy nie sprzeciwić się budowie kolejnego masztu. Wprawdzie jest decyzja instytucji, które twierdzą, że jest to nieszkodliwe, ale moim zdaniem te fale elektromagnetyczne się tak rozchodzą, że swoim zasięgiem obejmują te budynki, które wymieniłam. Także prosiłabym jednak o zabranie konkretnego stanowiska w tej sprawie. – powiedziała.

Burmistrz, zajmując stanowisko w tej sprawie, wyraził swoje olbrzymie zdziwienie, że wspólnota mieszkaniowa zarządzająca nieruchomością przy ulicy Asnyka 10 wyraziła zgodę, by w tym atrakcyjnym z punktu widzenia operatora komórkowego miejscu mogła powstać właśnie taka stacja bazowa.

Problem zaczyna się od tego kto jest właścicielem tego obiektu i wyraża zgodę na montaż takiej anteny czy stacji bazowej. W tej chwili na tym obiekcie funkcjonują już tego typu przekaźniki. Z tego, co wiem, są tam trzy anteny. W tej chwili proponuje się postawienie 30-metrowego masztu, bo tak to wynika z tego opracowania, które było dla nas dostępne i montaż nowej stacji przekaźnikowej. Akurat ta część miasta ma opracowany plan zagospodarowania przestrzennego. W oparciu o jego zapisy procedowane jest przez starostę wydanie decyzji o pozwoleniu na budowę. W moim przekonaniu też mogę uważać, że jest to niezdrowe dla nas, ale mam brak podstaw do tego, żeby zabronić jej realizacji. Dziwi mnie stanowisko tej wspólnoty, że na taką inwestycję się godzi. Bez tej zgody tego typu inwestycja nie mogłaby powstać. – powiedział.

Dodał również, że pomimo negatywnych emocji wyrażanych przez mieszkańców centrum Jasła w stosunku do tej inwestycji, samorząd miejski nie ma większych uprawnień do tego, by w jakikolwiek sposób zablokować jej realizację.

W omawianym przypadku organem wydającym decyzję o pozwolenie na realizację inwestycji celu publicznego o znaczeniu ponadlokalnym (w taki sposób została zakwalifikowana budowa stacji bazowej na budynku przy ulicy Asnyka 10) jest Starostwo Powiatowe w Jaśle.

Niestety obracamy się w trybie postępowania administracyjnego, które wyraźnie reguluje w jaki sposób można tutaj działać. Mało tego, ze strony jednej instytucji to wręcz można powiedzieć uzyskaliśmy informację po co się wygłupiamy i występujemy z takim zapytaniem jak wiadomo, że jej opinia będzie negatywna do tego. Więc proszę tutaj nie oczekiwać, że jestem w stanie zrobić coś więcej niż jest w kompetencji burmistrza. – stwierdził.

30 metrów to jest dość wysoki maszt. Zasięg tych fal na pewno będzie większy. Dziwię się też instytucji, która wydała decyzję, że można coś takiego robić, bo oddziaływanie na mieszkańców będzie niewielkie. My wiemy, że to starostwo prowadzi postępowanie, ale burmistrz miasta Jasła może wyrazić swój sprzeciw. Tam jest Jasielski Dom Kultury, biblioteka, Park Miejski. To wszystko jest w obrębie oddziaływania tych fal. W związku z tym wydaje mi się, że nasza dyskusja jest właściwa w tym miejscu. – powiedziała Bogusława Wójcik.

Przeciwni temu rozwiązaniu są także radni klubu „Jaślanie”. Głos w tej sprawie zabierali na sesji Krzysztof Czeluśniak, Mariola Mazur i Andrzej Czernecki. Wyrazili oni przekonanie, że poprzez tego typu inwestycję w centrum miasta robi się niesamowitą krzywdę mieszkańcom.

Nie możemy nad tym przejść do porządku dziennego pomimo tego, że porządek administracyjny mówi nam, że powinniśmy czekać na to co zrobi starostwo. – powiedział Andrzej Czernecki.

Inwestorzy zgłaszają chęć budowy nowych masztów także w innych lokalizacjach miasta, m.in. na osiedlach Ulaszowice i Niegłowice, dlatego w najbliższym czasie należy się spodziewać protestów ze strony mieszkańców tamtych okolic.

W ocenie burmistrza, zasady lokowania tych inwestycji powinny być regulowane odgórnymi aktami prawnymi, a nie być scedowane na lokalne samorządy. – Tak naprawdę nie wiemy jak te nowe technologie będą na nas oddziaływać. Ale ja się dziwie jednemu. Dlaczego zostawia się z tym tematem nas, samorządy gminne czy powiatowe, które muszą wydawać decyzje administracyjne w tym zakresie, a nie ureguluje się tego odgórnie wyznaczając miejsce, gdzie możliwa jest realizacja tego typu inwestycji. Takie działania podjęto jeśli chodzi na przykład o wiatraki więc dlaczego czegoś takiego nie zrobi się jeśli chodzi o stacje przekaźnikowe. Jeśli rzeczywiście jest istotne zagrożenie dla społeczeństwa to tego typu decyzje powinny być podjęte odgórnie jako prawo, które obowiązuje wszystkich. Wtedy nie byłoby tego typu potrzeby prowadzenia tego typu dyskusji czy to jest zagrożenie czy nie. – wyjaśnił burmistrz Jasła Ryszard Pabian.

Damian Palar
d.palar@terazjaslo.pl

SŁOWA KLUCZOWE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.