terazJaslo.pl
BĄDŹ NA BIEŻĄCO
MIASTO 🔵

Radni chcieli poznać zdanie mieszkańców na temat komunikacji miejskiej w Jaśle

Grupa radnych miejskich, reprezentowana przez Krzysztofa Peca, wystąpiła do burmistrza miasta z inicjatywą przeprowadzenia konsultacji społecznych dotyczących organizacji i funkcjonowania publicznego transportu zbiorowego w Jaśle oraz kierunków jego dalszego rozwoju. Poprzez nie chcieli poznać zdanie mieszkańców dotyczące problemów związanych z komunikacją miejską. Projekt uchwały w tej sprawie został jednak zdjęty z porządku obrad sesji bezwzględną większością głosów. Według zapowiedzi, ma trafić do komisji merytorycznej, gdzie zostanie ponownie przeanalizowany i uszczegółowiony.

Wniosek o zdjęcie projektu uchwały z porządku obrad zgłosił przewodniczący Rady Miejskiej Jasła Marcin Węgrzyn. Argumentował, że temat był szeroko omawiany podczas posiedzenia komisji. Wskazał, iż sama koncepcja jest jak najbardziej zasadna jednak projekt nie został wystarczająco doprecyzowany przez wnioskodawców. Zwrócił uwagę na fakt, że wielu radnych nie uzyskało w trakcie dyskusji wyczerpujących odpowiedzi na swoje pytania. Dlatego zanim zostanie podjęta decyzja kierunkowa, projekt powinien ponownie trafić do radnych, aby mogli jeszcze raz dokładnie przeanalizować jego główne założenia.

Głos sprzeciwu wyraził współautor projektu, radny Krzysztof Pec. Przekonywał, że mieszkańcy powinni mieć możliwość wypowiedzenia się na temat funkcjonowania komunikacji miejskiej.

Jak zaznaczył, dla wnioskodawców dialog z mieszkańcami jest szczególnie istotny. – To nie wygląda ładnie tylko w uzasadnieniu uchwały, ale to też nie jest próba przerzucenia odpowiedzialności na mieszkańców. Uważam po prostu, że decyzje dotyczące komunikacji publicznej najlepiej znają ci, których do dotyczy, czyli mieszkańcy. Bo kto lepiej jak nie mieszkańcy wiedzą, czekając na autobus, czy on jest dogodny dla nich, czy dana linia autobusowa odpowiada ich potrzebom. Kto lepiej wie czy autobusy jeżdżą za rzadko, a może ostatni kurs, żeby dostać się do domu jest zbyt wcześnie. Albo że nie ma dogodnego połączenia z konkretną częścią miasta, albo że przesiadka powoduje, że podróż staje się niepraktyczna. – powiedział.

Krzysztof Pec zwrócił uwagę, że przy planowaniu zmian w funkcjonowaniu publicznego transportu zbiorowego należy uwzględnić zarówno dane analityczne pochodzące od samego przewoźnika, czyli Miejskiej Komunikacji Samochodowej sp. z o.o., jak i wiedzę oraz doświadczenie mieszkańców. Pozyskanie od nich wyczerpujących informacji ma być możliwe właśnie dzięki szerokim konsultacjom.

Dalej zaznaczył, że nie powinny się one odbyć tylko dla samych formalności, a ich wyniki nie mogą następnie trafić do szuflady urzędników magistratu, bo nie miałoby to najmniejszego sensu. – Nie chodzi nam o to, żeby mieszkańcy wypełnili ankietę, a potem te ankiety gdzieś się podziały. Jeżeli pytamy mieszkańców o zdanie musimy mieć odwagę powiedzieć, że daną linię możemy zrealizować, albo dany postulat nie możemy zrealizować i odważnie to powiedzieć, że danego rozwiązania nie możemy zrealizować. Tak nazywa się dialog. – podkreślał.

Radny zaznaczył również, że mieszkańcy mogą dostarczyć samorządowi wiedzy, której nie zawsze posiadają urzędnicy. – Moim zdaniem samorząd powinien być otwarty na tą wiedzę i nie powinniśmy budować relacji „urząd wie, a mieszkaniec ma się dostosować”. Powinniśmy raczej budować relację, że urząd słucha co mówi mieszkaniec i później wspólnie szukamy najlepszego rozwiązania. Dlatego powstał ten projekt uchwały. – stwierdził.

Zdaniem wnioskodawcy, konsultacje społeczne miałyby dopiero otworzyć szeroką dyskusję na temat przyszłości komunikacji miejskiej w Jaśle. Powinny mieć one szeroki charakter i być dostępne dla możliwie największej grupy mieszkańców. Pec chciałby w ten sposób poznać opinie dotyczące m.in.: funkcjonowania obecnych linii, częstotliwości kursowania autobusów i godzin odjazdów, najczęściej wybieranych kierunków podróży, miejsc trudno dostępnych za pomocą komunikacji miejskiej, lokalizacji przystanków, a także potrzeb dzieci, młodzieży i seniorów.

Ale także musimy się zapytać mieszkańców czego oczekują od przyszłego systemu komunikacji zbiorowej. Warto na to spojrzeć troszkę szerzej. Jasło się zmienia: powstają nowe osiedla, zmieniają się kierunki przemieszczania się mieszkańców, rozwijają się zupełnie nowe części miasta. Często reagujemy na problem teraz, a w tych konsultacjach chcemy pomyśleć jak powinna wyglądać komunikacja publiczna w Jaśle za pięć, a może później lat. I właśnie w tym procesie mieszkańcy powinni mieć swoje miejsce. – powiedział.

Radny wskazał podczas sesji, że istotnym elementem przyszłej sieci komunikacyjnej powinien być planowany nowy dworzec przesiadkowy, który powstanie w miejsce dawnego budynku dworca kolejowego. Argumentował to w ten sposób, że obiekt ma stać się „sercem” całego systemu, integrującym poszczególne formy transportu.

Inwestujemy w infrastrukturę, która w założeniu ma integrować różne formy transportu i ułatwiać mieszkańcom przemieszczanie się po mieście. Tym czasem szanowni państwo wiecie ile linii autobusowych przejeżdża przez dworzec? No właśnie… żaden. Jak mamy budować dworzec przesiadkowy kiedy nie mamy połączenia z systemem linii autobusowych? Jak najważniejszy element systemu komunikacji nie istnieje to po co my budujemy ten dworzec? Możemy właśnie zapytać się mieszkańców czy będą korzystać z takiego dworca, czy będą korzystać z systemu przesiadkowego. Możemy zbudować najnowocześniejszy, najładniejszy dworzec, możemy i inwestujemy w niego olbrzymie środki. Możemy nazwać go centrum przesiadkowym. Ale jeżeli pasażer wsiada do autobusu i nie dotrze do tego dworca to jaki to będzie dworzec przesiadkowy? Uważam, że jest to najlepszy moment, żeby teraz zapytać się mieszkańców czy są zainteresowani takim systemem przesiadkowym. (…) – mówił.

Podkreślił również, że sama inicjatywa nie jest wymierzona przeciwko burmistrzowi czy Urzędowi Miasta, a wręcz przeciwnie – konsultacje społeczne mają wyłącznie dostarczyć im jak najlepszy materiał wyjściowy do podejmowania dalszych decyzji w tym temacie.

Panie burmistrzu, na sesji absolutoryjnej mówiliśmy, że chcemy wspólnie pracować dla Jasła i podtrzymujemy te słowa. Uważamy, że powinniśmy taki model współpracy wypracować, w którym Rada Miejska, burmistrz, urząd, mieszkańcy nie stają po przeciwnej stronie. Możemy mieć różne pomysły, możemy też różnie spoglądać na różne rozwiązania. Możemy mieć różne wizje rozwoju. Ale jeżeli będziemy rozmawiać i słuchać mieszkańców możemy dojść do rozwiązań, które po po prostu będą lepsze dla Jasła. – powiedział.

Na koniec poprosił radnych o pozostawienie projektu w porządku obrad i przyjęcie uchwały w zaproponowanej formule. Swoje racje argumentował w ten sposób, że „mieszkańcy nie chcą być tylko odbiorcami decyzji. Chcą mieć wpływ na to jak wygląda miasto.”

Głos w tej sprawie zabrał burmistrz Jasła Adam Kostrząb. Już na wstępie swojej wypowiedzi podkreślił, że projekt uchwały wymaga dopracowania, ponieważ w obecnym kształcie nie określa precyzyjnie przedmiotu planowanych konsultacji. Ocenił, że zaproponowane rozwiązanie zmierzałoby w istocie do opracowania globalnej strategii komunikacyjnej miasta, a tym samym znacznie wykraczałoby poza zakres przedstawionej propozycji. To byłby już zupełnie inny dokument.

Włodarz naszego miasta przypomniał, że w obecnej kadencji mieszkańcy byli już pytani w ramach konsultacji społecznych o kwestie istotne dla miasta, m.in. przebudowę płyty Rynku oraz budowę Centrum Multimodalnego w miejscu dawnego dworca kolejowego.

Otrzymujemy setki uwag, opinii, propozycji mieszkańców. I właśnie tak powinny wyglądać konsultacje w mojej opinii. Mieszkańcy wiedzą czego dotyczą, a my jasno określamy przedmiot konsultacji. Ja ideę pana radnego doskonale rozumiem niemniej kształt przygotowanej uchwały w mojej opinii pozostawia wiele do życzenia. Konsultacje powinny mieć konkretny cel. Powinniśmy mieć przed sobą konkretne problemy albo rozwiązania, które przedstawimy mieszkańcom, żeby mogli się na ten temat wypowiedzieć, złożyć własne uwagi, opinie, sugestie czy już wypracowane stanowisko. – powiedział.

Kostrząb przekonywał, że: – Po to mieszkańcy nas wybrali, żebyśmy szukali rozwiązań problemów, a nie przerzucali na nich obowiązek ich wymyślania. Naszą rolą jest przygotowywanie możliwych rozwiązań, przeanalizowanie ich konsekwencji i kosztów, a następnie pytanie mieszkańców czy takich rozwiązań oczekują, czy w ich mniemaniu to odpowiada na postulaty i wnioski składane przez mieszkańców. Samo zapytanie mieszkańców o zdanie jest bardzo łatwe. Znacznie trudniej jest później odpowiedzialnie wykorzystać to zdanie. Tutaj, szczerze mówiąc, nie bardzo wiem jaką konkretnie decyzję mamy na podstawie tych konsultacji podjąć.

Burmistrz zwrócił także wnioskodawcom uwagę na kwestie formalne, wynikające z obowiązujących od 2018 roku zasadach o prowadzeniu konsultacji społecznych w mieście Jaśle.

Zgodnie z nimi, Rada może wystąpić do burmistrza z wnioskiem o przeprowadzenie konsultacji. Natomiast decyzja o ich przeprowadzeniu, w tym o terminie, który w projekcie uchwały został określony, podejmuje burmistrz. Zgodnie z wolą Rady, burmistrz powinien określić formę, kształt i termin konsultacji. Tutaj państwo sami to narzuciliście co już stoi w sprzeczności z tamtą uchwałą. Nie wiem czy to jest wada prawna, bo ja nie od tego jestem. Niemniej tutaj miałem obiekcje i to wyartykułowałem w swojej opinii do projektu uchwały. Dlatego uważam, że najpierw powinniśmy określić o co konkretnie pytamy mieszkańców, jakie rozwiązania realnie możemy zaproponować do wdrożenia i co zamierzamy zrobić z uzyskanymi odpowiedziami. Wszystkie propozycje, które wydają się być sensowne, są przeze mnie w pierwszej kolejności kierowane na komisje Rady Miejskiej i uzyskują opinie. Wiele z tych pomysłów jest w dalszym ciągu analizowanych, bo taka jest opinia komisji, aby dopracować, przepracować i dopiero takie wnioski są kierowane pod obrady Rady. W przypadku tej uchwały, czyli konsultacji, które nie mają określonego przedmiotu myślę, że wywołalibyśmy niepotrzebną dyskusję nad czymś co tak naprawdę sami do końca nie wiemy co chcielibyśmy zrobić. – stwierdził.

Samorządowiec przyznał jednak Krzysztofowi Pecowi rację, że konsultacji społecznych nie powinno się prowadzić „dla samych konsultacji”. Jednocześnie ocenił, że właśnie taki charakter ma obecna propozycja, która nie określa jasno celu ani zakresu planowanych działań.

Ostatecznie projekt uchwały został zdjęty z porządku obrad, bezwzględną większością głosów. Opowiedziało się za tym 11 radnych (Joanna Banach-Gancarz, Artur Dudek, Jolanta Jachym, Mariola Mazur, Jerzy Okarma, Krystyna Sikora, Agnieszka Sobczyk, Tomasz Stanek, Marcin Węgrzyn, Bogusława Wójcik i Bogdan Ziemba). Przeciw zagłosowało 9 radnych (Piotr Bialik, Krzysztof Czeluśniak, Urszula Czyżowicz, Zenon Gondek, Krzysztof Pec, Jan Pierzchała, Piotr Samborski, Anna Szprucińska i Leszek Znamirowski).

Wynik głosowania nie oznacza jednak, że propozycja została definitywnie wyrzucona do kosza. Zgodnie z zapowiedziami ma trafić do właściwej komisji, gdzie radni mają ponownie przeanalizować zapisy i doprecyzować przedmiot przyszłych konsultacji. Chodzi przede wszystkim o to, żeby samorząd mógł konkretnie zapytać mieszkańców o zdanie, a później wykorzystać we właściwy sposób uzyskane od nich odpowiedzi.

(dapa)
d.palar@terazjaslo.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button
terazJaslo.pl | Jasło, powiat jasielski - portal regionalny
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.