Informacje

Straż Miejska w Jaśle niepotrzebna? Odpowiedź na pytanie w referendum gminnym

Trzy i pół tysiąca podpisów chcą zebrać do końca września przedstawiciele lokalnych struktur Kongresu Nowej Prawicy pod wnioskiem o zwołanie referendum gminnego w sprawie likwidacji Straży Miejskiej w Jaśle. Inicjatorzy przedsięwzięcia chcieliby, aby było ono połączone z listopadowymi wyborami samorządowymi.

Fot. © terazJaslo.pl / DAMIAN PALAR
Fot. © terazJaslo.pl / DAMIAN PALAR

Czy Straż Miejska jest w Jaśle potrzebna? Na to pytanie znają odpowiedź przedstawiciele jasielskiego koła Kongresu Nowej Prawicy, niemniej jednak chcą dać możliwość wypowiedzenia się w tej sprawie bezpośrednio mieszkańcom naszego miasta. Wespół z grupą mieszkańców, która przed kilkoma miesiącami wyszła z inicjatywą zorganizowania referendum gminnego, nadała biegu prawnego sprawie i rozpoczęła już pierwsze kroki w tym kierunku.

W ubiegłą środę złożyliśmy powiadomienie do Kancelarii Urzędu Miasta w Jaśle dotyczące podjętej przez nas inicjatywy przeprowadzenia referendum miejskiego w sprawie likwidacji Straży Miejskiej w Jaśle. Tego samego dnia otrzymaliśmy potwierdzenie od burmistrza, że otrzymał nasze pismo. Możemy przystąpić do zbiórki podpisów. Potrzeba nam ich około trzech i pół tysiąca. Dokładnie gdzieś 3030, ale trzeba więcej podpisów, gdyby część została odrzucona. – mówi Michał Hap, przedstawiciel jasielskiego koła Kongresu Nowej Prawicy.

Na zebranie podpisów pod wnioskiem mają dwa miesiące, jednak postawili sobie ambitny cel i chcą tego dokonać do końca września tak, aby skonsolidować głosowanie razem z odbywającymi się w listopadzie br. wyborami samorządowymi, przez co znacznie obniżyłyby się koszty całego przedsięwzięcia.

O sprawie likwidacji Straży Miejskiej w Jaśle mówi się od kilku lat. Podjęła ten temat grupa mieszkańców. W tym momencie chcemy to sformalizować i wystąpić na drogę właściwą dla takich spraw, czyli drogę prawną. Złożyliśmy wniosek i mamy 60 dni na zebranie trzech i pół tysiąca podpisów. Będziemy chcieli zbierać podpisy na głównych ulicach w Jaśle, w sklepach i punktach usługowych, które przyjmą listy. Możemy też prosić mieszkańców o podpisy w domach czy miejscach pracy. – wyjaśnia Jarosław Winiarski, szef jasielskich struktur KNP.

Inicjatorzy przedsięwzięcia są zdeterminowani w swoim działaniu. Uważają, że Straż Miejska jest w naszym mieście zupełnie niepotrzebna, bo już od wielu lat nie wypełnia swoich podstawowych zadań. Głównym bodźcem do działania było pojawienie się na ulicach Jasła fotoradaru, który – ich zdaniem – miał jedynie „załatać dziurę” w budżecie miejskim, a nie wypełniać rolę prewencyjną.

Ten nieszczęsny fotoradar był przyczyną całej awantury ze Strażą Miejską. Chcieliśmy im uświadomić, że nie pełnią roli prewencyjnej, a jedynie zarobkową, zasilając budżet miasta wpływami z fotoradaru. Daliśmy im czas na poprawę. Burmistrz obiecał przeanalizowanie miejsc i przemalowanie fotoradaru, a skończyło się tylko na obietnicach. Teraz nie pozostaje nam nic innego jak doprowadzić do referendum i dać głos mieszkańcom, którzy sami się wypowiedzą czy chcą fotoradar i Straż Miejską, czy nie lepiej byłoby, gdyby Policja przejęła część tych obowiązków, a Straż Miejska zniknęła z tego miasta. – mówi Krystian Skalski, który przed kilkoma miesiącami razem z kolegą Grzegorzem Przetacznikiem opublikowali w Internecie serię amatorskich nagrań pokazujących miejsca, w których strażnicy dokonywali pomiarów prędkości ruchu.

Przytaczają też konkretne dane finansowe.

Dlaczego chcemy likwidacji Straży Miejskiej w Jaśle? Najważniejszym powodem są po prostu pieniądze. Utrzymanie Straży Miejskiej to 1,6 miliona złotych z naszych podatków, z czego ogromna większość, bo 1,2 miliona złotych to tylko wynagrodzenia strażników. Strażników, którzy tak naprawdę pełnią funkcję nowych urzędników miejskich, a nie spełniają swoich podstawowych ról. Ich głównym obszarem działania jest ustawianie i eksploatowanie fotoradaru. – podkreśla Jarosław Winiarski.

Fot. © terazJaslo.pl / DAMIAN PALAR
Fot. © terazJaslo.pl / DAMIAN PALAR

W ocenie Krystiana Skalskiego fotoradar wcale nie zwiększył bezpieczeństwa na miejskich ulicach. – W 2012 roku, gdzie przyszło najwięcej wpływów z mandatów z fotoradaru – milion złotych, mamy na terenie miasta Jasła 33 wypadki drogowe, gdzie w 2011 było 24, a 2010 32. Więc liczba wypadków przez ten fotoradar tylko się zwiększa i wcale nie pełni on roli prewencyjnej. – powiedział.

Inicjatorzy referendum zauważają też, że liczba funkcjonariuszy nie jest proporcjonalna w stosunku do liczby mieszkańców w porównaniu do sąsiednich miast. Dzisiaj mundurowych z herbem Jasła na ramieniu jest 28, zaś w Krośnie 11, a Sanoku 14.

Jest to nieproporcjonalnie dużo jak na takie miasto, o czym świadczy spadająca z roku na rok liczba mieszkańców, których w czerwcu 2013 roku było 36 500. – zaznacza Skalski.

To świadczy o rozbudowanej administracji, która jest w urzędzie. Tak naprawdę jest to jeden z działów Urzędu Miasta. My, jako Kongres Nowej Prawicy, sprzeciwiamy się rozrostowi administracji. Chcemy oszczędności. – dodaje Michał Hap.

Jarosław Winiarski podaje przykład z innego miasta na Podkarpaciu – Stalowej Woli, gdzie ta sama formacja została zlikwidowana z inicjatywy samych włodarzy miasta.

Warto podać przykład Stalowej Woli, gdzie sam prezydent Andrzej Szlęzak z pomocą Rady Miasta zlikwidował straż. Zacytujmy go: „oszczędzamy milion rocznie, a statystyki przestępstw i wykroczeń nie pogorszyły się”. Nie przekonała go nawet pokusa wspierania budżetu wpływami z fotoradarów. Jak powiedział, dla niego jest to „złodziejstwo i gnębienie mieszkańców, a Straż Miejska powinna sama ścigać złodziei, a nie bawić się w nich”. Jesteśmy tego samego zdania i wierzymy, że w Jaśle też doprowadzimy do referendum i likwidacji Straży Miejskiej. – mówi.

Aby pomóc mieszkańcom Jasła konstruktywnie ocenić wpływ Straży Miejskiej na bezpieczeństwo i porządek publiczny w naszym mieście, Kongres Nowej Prawicy chce ruszyć z kampanią informacyjną. Za pośrednictwem plakatów rozwieszonych na tablicach ogłoszeniowych, lokalnych środków masowego przekazu oraz mediów społecznościowych będzie przekazywać na bieżąco dane dotyczące funkcjonowania tej formacji mundurowej i zasadności jej dalszego funkcjonowania.

Chce też dać możliwość wypowiedzenia się w tym temacie potencjalnym kandydatom na burmistrza miasta i radnych Rady Miejskiej. – Będziemy docierać z informacją o możliwości przejęcia zadań przez Policję w ramach ich dodatkowych godzin pracy płatnych z urzędu, a już na znacznie niższym poziomie finansowym. Ta metoda sprawdza się w kraju. Tam, gdzie straż została zlikwidowana, bezpieczeństwo jest na takim samym poziomie, jak podczas istnienia straży. – tłumaczy Jarosław Winiarski.

Zdanie obecnego burmistrza już znają. – Półtora roku temu burmistrz mówił, że organizacja referendum nie ma sensu, ponieważ to będzie koszt w granicy 70 tysięcy złotych i najlepiej byłoby to połączyć z wyborami samorządowymi. Poczekaliśmy ten czas. Sprawdziliśmy tryb pracy Straży Miejskiej. Nie zmieniło się nic. Wobec tego chcemy zrobić to referendum i mamy nadzieje, że burmistrz pomoże nam zrobić to równocześnie z wyborami samorządowymi, aby zmniejszyć koszta. – dodaje Krystian Skalski.

Zdaniem inicjatorów przedsięwzięcia największym problemem będzie frekwencja. Nie martwią się o nią, jeśli referendum udałoby się zorganizować w tym samym terminie, co wybory samorządowe, czyli 16 listopada. Mają jednak nadzieję, że dzięki pomocy burmistrza i podległych mu urzędników uda się połączyć oba głosowania w jednym dniu.

POSŁUCHAJ:

Damian Palar
d.palar@terazjaslo.pl

SŁOWA KLUCZOWE

OPINIE: “Straż Miejska w Jaśle niepotrzebna? Odpowiedź na pytanie w referendum gminnym”

  1. Przyjzyjmy się dokładnej temu zdjęciu
    I tak mamy:
    Pan Krystian Skalski -zamieszkał wiocha, a dokładnej Jareniówka – powiązanie z Jasłem – żadne, no chyba, że teren Jasła jest dla niego drugim miejscem do zbytu towaru wiadomego pochodzenia,
    Pan Grzegorz Przetacznik -zamieszkały wioch , a dokładniej Jareniówka – karany w sądzie w 2013 roku z art.90 kodeksu wykroczen, za utrudnianie czynności słuzbowych funkcjonariusz SM
    No Panowie może sami się pochwalicie……………………………….
    Ciekawe czy Ci którzy Was tak wielbią wiedzą jakie z Was ziółka………………

  2. Dochody z fotoradaru, planowane na ten rok to 750 tys., wynagrodzenia pracowników 1 200 000, ogólnie na SM ma być przeznaczone 1 629 170. Co tu się bilansuje?

  3. Po pierwsze – wpływy z fotoradaru pokrywają wynagrodzenie dla strażników więc na jedno wychodzi. Po drugie – wystarczy jeździć zgodnie z przepisami, a żaden fotoradar nie będzie nam straszny. Po trzecie – każdy mieszkaniec miasta wie, gdzie zwykle stoi fotoradar. W dodatku miejsca te są oznaczone. Więc co komu szkodzi zdjąć na tym odcinku drogi nogę z gazu?
    Strata czasu. Jedyne, co można by zrobić w tym temacie, do czego można by zmusić włodarzy to: redukcja etatów, zmiana komendanta, piesze patrole, testy sprawnościowe dwa razy w roku. Likwidacja całkowita nie powinna wchodzić w grę, straż miejska jest miastu potrzebna.

  4. wyborami samorządowymi, przez co znacznie obniżyłyby się koszty całego przedsięwzięcia. kłamstwo === Kłamstwo

    załatać dziurę” w budżecie miejskim, a nie wypełniać rolę prewencyjną.== kłamstwo

    Straż Miejska zniknęła z tego miasta. – mówi Krystian Skalski po to że byście mogli rozrabiac i nieprzestrzegac prawa!

    1,6 miliona złotych z naszych podatków, z czego ogromna większość, bo 1,2 miliona złotych to tylko wynagrodzenia strażników. Strażników, którzy tak naprawdę pełnią funkcję nowych urzędników miejskich, = Kłastwo

    Będziemy docierać z informacją o możliwości przejęcia zadań przez Policję w ramach ich dodatkowych godzin pracy płatnych z urzędu, a już na znacznie niższym poziomie finansowym. Ta metoda sprawdza się w kraju. Tam, gdzie straż została zlikwidowana, bezpieczeństwo jest na takim samym poziomie, jak podczas istnienia straży. – tłumaczy Jarosław Winiarski. = Kłamtwo prosze mówić prawde panie winiaski

    Półtora roku temu burmistrz mówił, że organizacja referendum nie ma sensu, ponieważ to będzie koszt w granicy 70 tysięcy złotych i najlepiej byłoby to połączyć z wyborami samorządowymi. Poczekaliśmy ten czas. Sprawdziliśmy tryb pracy Straży Miejskiej. Nie zmieniło się nic. Wobec tego chcemy zrobić to referendum i mamy nadzieje, że burmistrz pomoże nam zrobić to równocześnie z wyborami samorządowymi, aby zmniejszyć koszta. – dodaje Krystian Skalski.
    kolejne Kłamstwo terminy nie dotrzymane panie skalski i koszty też nie takie nalepiej żebys cie przestrzegal prawa panie skalski